Kontrowersyjne reklamy samochodów

Kontrowersyjne reklamy samochodów

W cieniu ostatniej afery związanej z pomiarem spalin Volkswagenów, postanowiłem wstawić ranking właśnie z branży Automotive. Reklamy samochodów mają przeróżną formę, jedni celują w przekaz humorystyczny – drudzy obierają bardziej artystyczny kierunek. Kiedy specjaliści z domu mediowego lub działu marketingu stoją przed brakiem inspiracji, zawsze pozostaje prowokacja, a prowokacja realizuje jeden z najważniejszych celów skutecznej reklamy – jest zauważalna i zapamiętywana. Poniżej lista reklam samochodów, które można uznać za najbardziej kontrowersyjne:

Hyundai Veloster

Powyższy przykład w dość bezpośredni sposób pokazuje, w jaki sposób rozwiązania architektoniczne nowego modelu Hyundai mogą uratować komuś życie. I nie mówimy tutaj o zderzaku Łągiewki.

Sport Ford Ka

Sportowy brat Forda Ka jest bardziej od niego bardziej agresywny, można powiedzieć – że skrywa się w nim prawdziwy demon. Patrząc, co robi ze zwierzętami spodziewam się, że reklama nie trafia w członków Greenpeace i miłośników miejskiej fauny. Mały, ale wariat!

Smart. Dla dwojga!

Kolejny malec. Kontrowersyjne reklamy samochodów z mojego tematu wykorzystały już wypadek na drodze, przemoc wobec zwierząt, więc czas na morderstwo! Jaki jest plus posiadania małego samochodu? Tym razem bardziej zabawnie niż na poważnie, przekuto wadę samochodu na zaletę. Dodatkowo, mały flashback dla fanów kina akcji – jestem na tak, pomimo tego – że samochód kosztuje tyle, co dobra Whiskey ;).

Hyundai – nowe myślenie – nowe możliwości

Jeden z tematów, który w naszym kraju budzi największe emocje, zdradliwej i nieokiełznanej relacji seksualnej typu A+A. Hyundai wie, że mądry wybór nie kieruje nie musi być wyborem konserwatywnym! Jestem ciekawe, jak wiele samochodów tej marki widzielibyśmy na naszych drogach, gdyby kampania Hyundaia poszła by właśnie w tę stronę.

Volkswagen Polo – mały twardziel

Volkswagen zaczyna, Volkswagen kończy! To właśnie niemiecki producent jest pierwszoplanowym aktorem ostatnio ujawnionej afery i, do jasnej cholery (według mnie) – producent ma prawa mówić nam ile pali jego samochód! Nawet jeśli się myli, ma prawo się pomylić, ponieważ tak samo jak my nie mamy przymusu podawać przy przekroczeniu prędkości osoby kierującej pojazdem, jeśli to członek naszej rodziny, tak samo zarząd VW nie musi pogrążać swoich dzieci! Ale do rzeczy, koncern VW jest na tyle przewidujący, że już w 2006 roku wiedział – czym grozi napływ imigrantów do naszej części europy. Mały, ale twardy.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz